przez pierwsze dwie dekady nic się nie działo
a wczoraj padał deszcz i świeciło słońce
zapatrzony w niebo mokłem i schłem
jak pranie zawieszony pomiędzy światami
w których matka mnie rodzi
i córka grzebie

dopiero od wczoraj rozmawiamy o sztuce
ale nie jak o sztuce a jak o pogodzie
bo gdzie szukać piękna jeżeli nie w chmurach
i gdzie szukać mądrości jeżeli nie u przodków

od dzisiaj wyrzucam wszystkie zeszyty
zapełnione pisaniem o pustej lodówce
o rauszach co rusz i pierwszych kacach
ileż można skoro na świecie tak dobrze

od jutra zamierzam prowadzić pamiętnik
dorosłe życie napocznę pierwszymi zmarszczkami

 

Konrad Gromek

Fotografia: Natalia Stryczek