Tak, robię różnicę

 

 

Wybacz mi świecie, że nie rozumiem. Wybacz, że nie chcę zrozumieć. Lotów na księżyc, gdy w Afryce wciąż głodują dzieci. Wojny w Syrii, w Afganistanie, na Ukrainie. Gdziekolwiek. Wybacz mi, że nie rozumiem ludzi. Nie rozumiem, dlaczego po tylu latach cierpienia, wciąż tak bardzo go pragną.

Wybacz mi świecie, że będę walczyła z ociepleniem klimatu, polowaniem na zwierzęta, marnowaniem jedzenia. Będę używała metalowych słomek zamiast plastikowych, jajka kupię od kur, które wiedzą, czym jest trawa, a resztki jedzenia oddam do jadłodzielni. Wybacz mi świecie, że mi zależy. Nie tylko na sobie.

Wybacz mi świecie, że nie rozumiem nienawiści, że nie chcę nienawidzić ani tego pana, trzymającego za rękę swojego chłopaka, ani tej łysej dziewczyny w dresie, która przechodzi marszem i krzyczy, że nienawidzi.

 

 

Wybacz mi świecie, że dla mnie człowiek to człowiek. Bez znaczenia, czy jest biały, czarny, chudy, wysoki. Każdemu z nich należy się chociaż mój szacunek. Każdemu z nich należy się akceptacja. Nawet gdy nie rozumiem. Przecież czasem trudno zrozumieć.

Wybacz mi świecie, że nie chcę być liczbą pojedynczą. Nie chcę być tylko jednym określeniem. Chcę żeby każdy, żebyśmy mogli wybierać kim jesteśmy, kim chcemy być. Chcę żebyśmy mogli być różni, żebyśmy mogli być piękni, żebyśmy byli mozaiką kontrastów.

Wybacz mi świecie moją ckliwość. Wybacz, że dostrzegam promienie na ścianach i zachwycam się brokatem w brudnym autobusie, że chcę widzieć więcej niż tylko szarość. Wybacz, że do roślin mówię czule i nazywam je własnym imieniem, by nie czuły się obco, a w dni deszczowe śledzę krople na szybie i przenoszę ślimaki na bezpieczne, zielone pola. Wybacz, że chcę zachować w sobie łagodność do wszystkiego, co mnie otacza, że chcę się zachwycać. Wybacz mi świecie, że chcę patrzeć miłością. Wierzyć w miłość. Nawet w tę nierealną, że ona od pierwszych mrugnięć okiem była jego.

Wybacz mi świecie moją naiwność. Moją ckliwość. Moje niezrozumienie.

Wybacz, że chcę zrobić różnicę.

Zostanę sobą.

(Zostaniemy.)

.
Anna Rusak

Tekst powstał w ramach zajęć z retoryki w komunikowaniu publicznym na specjalizacji “Filologia dla mediów” (polonistyka UW).